Forum Polonii Strona Główna Forum Polonii
Polish Community Forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
Choose language:


Poprzedni temat «» Następny temat
WHERE ARE THE PEOPLE
Autor Wiadomość
ladymanic 

Dołączyła: 25 Lip 2009
Posty: 46
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 9:23 pm   WHERE ARE THE PEOPLE

Czesc, to znowu ja. Tak sobie mysle...Gdzie sa prawdziwi ludzie na tej wyspie? To znaczy tacy, ktorzy nie obrabiaja rodakowi tylka, z ktorymi mozna porozmawiac na rozne ciekawe tematy, ludzie, ktorzy maja pasje, widza cokolwiek poza funciakami, z ktorymi mozna pojsc na kawe, a nie tylko na piwo. Ludzie z wyobraznia? Ktorzy czytaja ksiazki, uzywaja mozgu? Dla ktorych szczytem marzen nie jest "Platforma Cyfrowa i zimny browar"? czy prosze o zbyt wiele? Ujawnijcie sie, prosze. Nie wiem, gdzie Was szukac. Mowie oczywiscie bazujac na swoich osobistych doswiadczeniach i wrazeniach i nikogo nie zmuszam do takich samych rozmyslan i wnioskow. Pozdrawiam serdecznie.
 
     
donqaz 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lip 2008
Posty: 34
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 10:35 pm   

No to jest pytanie z gatunku tych prostych ;) Ci ludzie pracuja, a po pracy siedza w domu i czytaja ksiazki uzywajac muzgu :P
 
 
     
evita 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 26 Mar 2007
Posty: 153
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 11:35 pm   

Dlugo by odpowiadac na twoje pytanie :D

Nasze emigracyjne spoleczensto jest podzielone na 2 grupy podstawowe:

1) Stali mieszkancy - ludzie ktorzy mieszkaja tu od XXL czasu , maja swoje PASJE, zainteresowania ,prace , czasami rodzine i ewoluuja( prosze jacku o korekte czy dobrze napisalam) we wlasnym kregu znajomych , przyjaciol. Wiekszosc z tego towarzystwa nacieszyla sie lokalowymi nowostkami , nie lazi po skalkach , nie skacze ze spadochronem , nie uczy sie nurkowania gdyz to troche luxusowy towar ( mowie za siebie ) takie uciechy zostawia sie na egzotyczne wakacje...
Zycie kreci sie zwyklym trybikiem od poniedzialku do niedzieli praca - dom - czasem silownia - czasem grill ze znajomymi etc..

2) Sezonowe towarzystwo wzajemnej adoracji tzn (pozytywne znaczenie ) oszolomy z glowa pelna fantazji , aspiracji , pomyslow . wpadaja i wypadaja . ale co jesy wazne zeby bylo glosno , duzo , i z tzn "pierdnieciem" , wszedzie ich pelno , wszyscy i wszedzie ich znaja niekoniecznie z dobrej strony , maxyma " carpe diem" jakby nie bylo jutra ! Czasmi zostawiaja po sobie smrodek... Czasami dobre wspomnienia

Po przeczytaniu twoich paru postow widze ze szukasz czegos pomiedzy tzn szarej strefy :D zycze ci szczescia w tych poszukiwaniach , napisz pare slow jak da sie to polaczyc
Moje zdanie jest takie - trzeba miec tutaj przyjaciol , zeby nie zwariowac, ale przekonalam sie , ze sa to ludzie ktorych poznalam jeszcze w polsce , a tutaj zaciesnilismy wiezy , poznani tutaj "przyjaciele" okazali sie.........?
 
 
     
ladymanic 

Dołączyła: 25 Lip 2009
Posty: 46
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 11:35 pm   

no ale ja jako osoba, ktora pol zycia siedzi w ksiazkach pracuje, po pracy siedze w domu i czytam ksiazki i robie mnostwo innych rzeczy, jak teraz, ale nadal potrzebuje tzw social life. a jedyne co dostaje to social security albo sunday social w havanie. zakladam, ze inni tez potrzebuja od czasu do czasu rozmowy z kims inteligentnym.
 
     
evita 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 26 Mar 2007
Posty: 153
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 11:53 pm   

mowisz , ze czytasz duzo ?! moze sie wymienimy na jakies ciekawe lektury :) mam tego troche , a jestem jak mol pochlaniam wszystko :D (ksiazki znaczy ;) )
 
 
     
ladymanic 

Dołączyła: 25 Lip 2009
Posty: 46
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 1:42 am   

ja glownie szturmuje tutejsza biblioteke. Jedyne, co przywiozlam z Polski, to dwie ksiazki, ktore sa stanowcza niebeletrystyczne i dwa samouczki jezykowe;) A w bibliotece jest nawet duzo fajnych rzeczy, tylko polski dzial jest taki smutny. Hehe, no ale dobrze, ze w ogole cos jest. Aktualnie czytam biografie Carlosa Acosty. Jak skoncze, to w kolejce ksiazka o flamenco, cos o motywacji, Pilch, Kapuscinski. Fajnie, ze mozna cos czasem z internetu sciagnac, bo ilez mozna czytac po angielsku.

A masz cos ciekawego po polsku? To juz chyba nie w temacie, ale coz.:D

A a propos tego podzialu. Z pierwszej owszem, udalo mi sie spotkac paru...i faktycznie, najczesciej maja swoje grono przyjaciol. Natomiast wiekszosc jednak bardziej ceni sobie ten grill niz pasje. Moze ja patrze strasznie krytycznie na ludzi.

W tej drugiej grupie tez zbyt duzo tych aspiracji nie zauwazylam. Wiecej pierdniecia. ;) )) Wpadaja, wypadaja, pokazuja sie, w przerwach lecza kaca i ukladaja w calosc poprzedni wieczor z opowiadan znajomych, z czego kazdy pamieta inny kawalek;)

W skrocie. Pierwsi to wapniaki, drudzy to gowniarze. Hahaha, oczywiscie zartuje, byloby to duuuuzyyyyym uproszczeniem. Ale wlasnie o to mi chodzi, nie wiem, gdzie poznac tych pomiedzy. Bo niestety, ale moi przyjaciele zostali w Polsce, co wiecej w różnych jej częściach;) Masakra jakaś.
 
     
besztacz 

Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 3
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 2:06 am   

to jak Ci jedni i drodzy nie odpowiadaja to wydaje mi sie ze z Toba jest cos nie tak a nie z nimi!!! a przyjaciol to ty tylko masz chyba w tych ksiazkach a nie w realu, zyj dalej w swiecie fantazjii i mysl o sobie w samych superlatywach bo przciez cala reszta ludzi jest fujjjj tylko nie TY!!!!! I co daja ci te ksiazki?? ze niby ty jestes inteligentna??? haha glupia smarkula :tongue11:
_________________
szczery az do bolu...
 
     
ladymanic 

Dołączyła: 25 Lip 2009
Posty: 46
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 11:33 am   

czyli rozumiem, że się spotkalismy "w realu", skoro masz czelnosc mnie oceniac i obrazac na forum. Nie mysle o sobie w samych superlatywach, nie wiem, skad Ci sie to wzielo. O, i moich przyjaciol zdazyles poznac.

Szkoda slow. Myslalam, ze to mnie sie nudzi. Powodzenia skarbie.
 
     
matilda

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 284
Skąd: St. Helier obecnie
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 1:41 pm   

Evita, ten podzial jest moze sporym uproszczeniem ale jakze jest prawdziwy!
Dodam, ze sa tez tacy, ktorzy sobie te balety przedluzaja w nieskonczonosc i choc sa tu nie tylko sezonowo, to nadal przyswieca im maxyma 'carpe diem'... Nie wiem czemu, ale wielu ludziom (nie tylko Polakom) ta wyspa miesza w glowie taki dziwny sposob, ze wydaje im sie, ze sa na nieustajacych wakacjach...

Ja tu przyjechalam sama jak palec, ale poznalam calkiem sporo wartosciowych ludzi. Niestety, wielu z nich bylo tu tylko na chwile.
Z mojego wielotetniego doswiadczenia wynika, ze na imezke jest bardzo latwo kogos znalezc, duzo duzo trudniej - do pogadania na ciekawe tematy. :-( I nie wiem czemu to przypisac: mialam pecha jesli chodzi o rodakow (nie obrazajac kilku zawalistych przyjaciol! ) czy po prostu tacy pusci sie tu przewijaja...? :P
 
     
evita 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 26 Mar 2007
Posty: 153
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie Sie 30, 2009 12:31 am   

Bardzo dziekuje Matilda za docenienie moich spostrzezen :) Sa one wynikiem moich obserwacji ( nikt nie jest doskonaly ) i nie znaczy to , ze nie istnieja podgrupy :) ubolewam nad tym ,mysle tak samo jak Ty , ze masa wartosciowych people wyjachala z wyspy :( szkoda...

Mysle ,ze wlasnie ci ludzie byli tutaj zeby zrealizowac swoje plany, cele ,a jersey bylo tylko przystankiem.

Problem w tym ,ze od dluzszego czasu siedze na tym przystanku i nie ma mojego autobusu :( czyzbym przysnela , a moze zmienil sie rozklad jazdy , a moze wyspa nas pozera :D

slowo do lady m. napisze ci na privie polskie tytuly moze cos ci podpasuje


pozdrawiam
 
 
     
jacek

Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 64
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Sie 30, 2009 12:51 am   

ladymanic napisał/a:
A w bibliotece jest nawet duzo fajnych rzeczy, tylko polski dzial jest taki smutny.


No,z tym to się zgodzić nie mogę absolutnie. Leżą sobie na półeczkach hity polskich księgarń,a Ty piszesz,że smutno i w ogóle. Odtwarzam z pamięci kilka tytułów zapamiętanych podczas ostatniej wizyty w Jersey Library w piątek : 'Lubiewo'M.Witkowskiego, 'Traktat o łuskaniu fasoli' W.Myśliwskiego, 'Zahir' P.Coelho, 'Wojna polsko-ruska...' D.Masłowskiej, 'Utopia' J.M.G.Le Clezio, 'Kod da Vinci' D.Browna, 'Esther' S.Chwina... Mało? Mogę dalej wymieniać. Aż się proszą,by brać i czytać.No to wziąłem... :mrgreen:
_________________
Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je.
 
     
ladymanic 

Dołączyła: 25 Lip 2009
Posty: 46
Wysłany: Nie Sie 30, 2009 2:09 am   

Hehe, to znaczy nie twierdze, ze nic nie ma zupelnie, ale przyznasz, ze czasem jak sie czegos szuka, to akurat TEGO nie ma. Chodzi mi o to, ze trudno, zeby spodziewac sie polskiej biblioteki wielkosci Biblioteki Slaskiej, z ktora mialam przyjemnosc obcowac, a akurat sie zachciewa tego czy tamtego. Brakuje mi Empiku:D
 
     
jacek

Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 64
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie Sie 30, 2009 2:19 am   

1.Przyznam. Cóż,gdy się nie ma,co się lubi,to się lubi,co się ma.
2.Na temat tego,czego nam brakuje na wyspie,jest zdaje się,osobny wąteczek... 'Wish list' chyba. Właśnie sobie pomyślałem,co by tam umieścić i pędzę tamże.
Pozdrawiam.
_________________
Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB GroupMapa Forum

Szkolenia bhp Wrocław | Szkolenia PPOŻ | Audiobooki | wyspa Jersey | Logo dla firmy



leczenie zaćmyszkolenia finanseUSŁUGI KSIĘGOWE LUBLINjaskraimprezy firmowe