 |
Forum Polonii
Polish Community Forum
|
Choose language:
|
specjalnie dla jacka i radiaga |
| Autor |
Wiadomość |
poland
Pomógł: 1 raz Dołączył: 24 Sty 2009 Posty: 14
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 12:57 am specjalnie dla jacka i radiaga
|
|
|
> > Analiza wiersza
> >
> > Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z
równomiernie
> > rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie
zadowolenie
> > otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i
szczęście,
> > które człowiekowi
> > żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko
> > otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w
błękicie
> > wody część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające
się
> > słońce sugeruje
> > wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy.
> > Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, oddaje
doskonale
> > szybkość
> > i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą
ludzką i nie
> > może, jak
> > określa poeta, zap... sensu stricte.
> > Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o
ludowych
> > korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim
rozumieniu
> > chciał się tym utworem
> > odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za poświecenie i trud
włożony w
> > zapewnienie mu
> > należytego wykształcenia.
> > Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym
nastroju.
> >
> > A oto sam wiersz!
> >
> > Słońce w górze zapierdala,
> > Żaba w wodzie dupę moczy,
> > Kurwa, co za dzień uroczy! |
|
|
|
 |
|
|
jacek
Dołączył: 20 Mar 2007 Posty: 64 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 1:07 am
|
|
|
Cóż,sam wierszyk przypomina mowę polskich imigrantów na Jersey,w której dominują cztery,znane wszystkim słowa zaczynające się od liter - p,k,j oraz ch,używane w najwymyślniejszych konfiguracjach i właściwie zastępujące im całą resztę polszczyzny,mozolnie przekazanej im przez rodziców i nauczycieli.
Twórczość przez wielkie tfu. |
_________________ Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je. |
|
|
|
 |
matilda
Pomógł: 3 razy Dołączył: 08 Lut 2008 Posty: 284 Skąd: St. Helier obecnie
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 1:27 am
|
|
|
poland nie popadaj ze skrajnosci w skrajnosc! ha ha ha! ale fajny wierszyk.
oh tak, slyszy sie takie wiazanki na jersey, ktorych w Polsce nigdy nie slyszalam! ostatnio mi uszy zwiedly podczas jazdy autobusem.... nie mialam pojecia ile ku...ew mozna umiescic w jednym krotkim zdaniu... |
|
|
|
 |
|
|
poland
Pomógł: 1 raz Dołączył: 24 Sty 2009 Posty: 14
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 2:20 am
|
|
|
no masz racje to przykre ale ten wierszyk i tlumaczenie mialo byc zabawne
|
|
|
|
 |
donqaz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 22 Lip 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 3:04 am
|
|
|
No i ja podepne sie pod temat jako ze jestem w klubie dys... cos tam XD
i przekaze Panu Jackowi i innym tego typu ludzia nieomylnym w slowie pisanym link do formu w ktorym zapewne znajdziecie wiele radosci oraz ludzi ktorzy zagwarantuja wam oczekiwany poziom konwersacjii, wkoncu nam sie tu marnujecie z plebsem...
Nie dziekuj Jacku tylko udaj sie juz w swoja bajkowa kraine i rozpocznij swoja przygode, zbierz swoja swite i zacznijcie ratawac nasz jezyk ojczysty,
blagam tylko nie poprzestawajcie w swoich dzialaniach dopoki wszyscy w naszym kraju nie zaczna wladac polszczyzna niczym Miodek
http://www.polszczyzna.fora.pl/
a tak na marginesem czy czujesz sie Jacku lepszym czlowiekiem od kogos kto popelnia bledy ortograficzne??
A moze chcesz zanegowac istnienie dysortografii??
moze i potrafisz pieknie pisac, ale myslenie masz plydkie strasznie...
merytorycznie slabo buuuuuuu!!!!!
Sory ziomek za te slowa prawdy ale nigdy nie odczuwalem takiej antypatii do osoby ktorej nie znam, ale ty poprosty draznisz mnie tym swoim pierdzeniem,
troche pokory czlowieku, no chyba ze naprawde jestes idealny
pozdrafiam wrzystkoh normalnyh lodzi ktuzy mimo licznyh trodnosici lapiom muj txt... |
|
|
|
 |
ladymanic
Dołączyła: 25 Lip 2009 Posty: 46
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 1:02 pm
|
|
|
Witam, ja się chciałam wypowiedzieć. No bo nie mogę się oprzeć, taki fajny jest ten współczesny świat, ze możemy mówić co myślimy!!!!:) HURRRAAAA!!!!
1. Nie wiem jakie Jacek oraz jemu podobni rycerze mają intencje, natomiast wiem, a sama jestem niezmordowana w tropieniu nieścisłości, byków, etc., że moja krytyka nie ma na celu poniżania kogoś, poprawiania sobie humoru, naśmiewania się i co tylko. To, że zwracam uwagę na błędy, nie ma dyskredytować autora!!!! Chodzi o to, że dzięki konstruktywnej krytyce każdy z nas może się ROZWIJAĆ!!! Taką mamy przewagę, nad żabą na przykład. Wybacz, żabko.
Mam nadzieję, że takie intencje przyświecają większości autorów krytyki na tym forum.
2. Zdaję sobie sprawę, że dyslektycy (dysortograficy?) mają sprawę nieco utrudnioną, ale, bogowie, nie jesteście upośledzeni!!! Możecie nad tym pracować, chociaż praca jest ciężka i wymaga - tadam - wysiłku, ale to idzie na wasze konto. Mnie nic do waszej ortografii, a możecie zrobić coś dla siebie, jeśli chcecie i każdą krytykę możecie traktować jak okazję do nauczenia się czegoś. Zresztą odnosi się to do wszystkich. A niestety spotkałam się z przypadkami, w których liczyła się tylko literka d na egzaminach.
3. Ja tam myślę, że Jacek nie dawał nikomu na forum odczuć, że jest lepszym człowiekiem.Przynajmniej nie zauważyłam. A każdy jakąś swoją misję mieć musi. Nie wykryłam również płytkości myślenia.
Ech, jeżeli ktoś kogoś irytuje, zawsze w ostateczności można go ignorować.
Czy ja robię offtopic? Sorry. Taka moja misja. IIII--AAAA IIII-AAA |
|
|
|
 |
|
|
donqaz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 22 Lip 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 2:44 pm
|
|
|
Wszystko ok ladymanic tylko
Dysortografia - specyficzne zaburzenie w nauce pisania, objawiające się popełnianiem błędów ortograficznych pomimo znajomości zasad pisowni i odpowiedniej motywacji do poprawnego pisania. Dysortografia może być korygowana, jednak całkowite ustąpienie objawów występuje bardzo rzadko.
Takze my dysortograficy dziekujemy za checi, ale sami jestesmy w stanie wytropic nasze bledy, bo chociaz wiem ze gora pisze sie przez ,,ó'' to czasami zdaza mi sie napisac przez ,,u'' i nie sadze zeby wasze sprawdzanie tekstow i wytykanie bledow wnosilo cos nowego...
ja o to nie prosilem i nie oczekuje tego... mimo wszystko licza sie checi, ale starego psa nowych sztuczek sie nie nuczy
A jesli wciaz ktos ma misje leczenia dysortografii i chce sie spelnic, to prosze przesylac szczegolowe analizy moich postow na pw (uwzgledniajac fonetyke, leksyke, ortografie itd itp)
oceny rowniez mile widziane (najlepiej obliczenia % bledow ) bo wkocu musze wiedziec czy zachodzi jakas poprawa. |
|
|
|
 |
radiaga

Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 196 Skąd: St. Helier (z Warszawy)
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 5:19 pm
|
|
|
Takie czasy, że miernota, tumiwisizm i lenistwo są powodem do dumy, szpanu i zaświadczenia lekarskiego.
W czasach gdy byłem w liceum słówko 'dysleksja' nie istniało jeszcze w języku polskim. Ja osobiście potrafiłem zrobić kilkanaście błedów ortograficznych na krótkim dyktandzie - nawet w maturalnej klasie. Sześć stron (podaniowych) wypracowania maturalnego napisałem jednak bezbłędnie - znaczy : jak człowiekowi zależy to można.
Do dzisiaj nie jestem pewien swojej pisowni - i często wklejam do worda teksty tylko po to, żeby wyłapać oczywiste błędy. Mniej oczywiste błedy przechodzą i jestem bardzo wdzięczny ludziom, którzy mi zwrócą uwagę co napisałem źle.
Teraz do wszystkich chyba przeglądarek można zainstalować pluginy sprawdzające pisownię (w kilku językach nawet)... ale po co - prawda?
Zawsze przecież można wkleić skan zaświadczenia o jakimś dys...
A może jednak, zamiast świecić zaświadczeniem, wypadałoby spróbować wykazać odrobinę szacunku osobom z którymi się chce dyskutować?
Na przykład - przeczytać tekst, który się napisało... przed wysłaniem (na większości forów jest guziczek [Podgląd]). Sprawdzić błedy jakimś toolem. Darować sobie wulgaryzmy. I zastanowić się nad uwagami krytycznymi - ktoś przecież poświęcił czas na ich napisanie - a to, samo w sobie, jest już próbą nawiązania kontaktu.
Co do samego wierszyka i jego analizy... no jak to typowy dowcip z netu... bywają gorsze, bywają lepsze. Moim zdanie ten akurat zalicza się do tych gorszych. |
_________________ Pozdrawiam,
Radek
(w GG jestem w godzinach pracy - znaczy do 17) |
|
|
|
 |
donqaz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 22 Lip 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 12:30 am
|
|
|
| radiaga napisał/a: | | Takie czasy, że miernota, tumiwisizm i lenistwo są powodem do dumy, szpanu i zaświadczenia lekarskiego. |
No nie wytrzymam jaki marny z Ciebie cwaniaczek, niby wszystko wporzadku nie uzyles zadnego wulgaryzmu, nie napisalas wprost, ale jednka obraziles mnie ta wypowiedzia. Szerzysz jakies srediowieczne poglady i stawiasz dysortografie na rowno z problemem zlamanego paznokcia, i dzieki Twojemu geniuszowi i zastosowaniu porad wprost z ,,Pani domu'' rozwiazales problem z ktorym do tej pory nie poradzil sobie szwadron specjalistow...
Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz a wypowiadasz sie jakbys conajmniej mial doktorat z tego... Chciales zblysnac ponownie ale w moich oczach zgasles...
Dla Twoje wiadomosci dysleksja nie sprowadza sie do popelniania tylko bledow ortograficznych jest to zaburzenie lewej polkuli muzgu odpowiedzialanej miedzy innymi za pisownie i wymowe a co za tym idzie prawa polkula dzial lepiej i czesto u dyslektykow rozwijaja sie lepiej inne talenty, dyslektyk moze np. mimowolnie powielic wczesniej napisane zdani, mimowolnie powielic wczesniej napisane zdanie, czy tez zamiast liczby 987 napisac 567 nie zauwazajac tego itp... Kochanie moje jest to tak bardzo zlozny proces ze nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy,poztym jak narazie jest to nieuleczalne, mozna jedynie zmniejszyc rozmiary, wiec po co wypisujesz brednie??
jeszcze z innej beczki a gdzy bede zmuszony wypelnic jakis papier np. w przyszlym miejscu pracy i narobie mnustwo bledow, pracodawca niezorientowany w temacia jak Ty nazwalby mnie idiota i o wymarzonej pracy mozna zapomniec(papier jednak sie przydaje choc sam go nie mam bo nie zabiegalem o niego a jednak dysleksja u mnie zostala stwierdzona) oczywiscie i tu sie zgodze z Toba mozna sobie pomagac na rozne sposoby z tym problemem ale blagam Cie nie pisz bzdur ze jest to spowodowane lenistwem... wiec nastepnym razem polecam lekture zagadnienia , a nastepnie czarownie na forum swoimi blyskotliwymi wypowiedziami...
pozdrawiam
[ Dodano: Nie Sie 23, 2009 1:43 am ]
Acha i nie generalizuj bo jedi popelniaja bledy z lenistwa inni z choroby, a jesli ty miales dysleksje na maturze zanikla to cud!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! oczywiscie jesli nie wspomagales sie slownikiem
P.S dla Twojej wiadomosci sam poprawilem swoj post tracac na to ladnych pare chwil mojego krotkiego zycia tylko dla Twoje satysfakcjii i skorygowalem mnustwo bledow... |
|
|
|
 |
|
|
radiaga

Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 196 Skąd: St. Helier (z Warszawy)
|
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 9:45 am
|
|
|
Na początek cytat z drugiego wątku - żeby nie skakać po tematach:
| Cytat: | | poland napisał/a: | nie jestem upośledzony i wypraszam sobie to ...... ok ????? po prostu mam dysleksje i dysortografie |
Wiesz - mógłbym powiedzieć 'chory' - ale termin 'chory' bardziej pasuje do ludzi, którym w danej chwili coś dolega - ale niedługo im się poprawi - znaczy się wyleczą.
Oczywiście mógłbym, czy raczej powinienem był, powiedzieć, że jesteś osobą niepełnosprawną. Można by też użyć słówka 'kaleka', ale ten termin bardziej mi pasuje do upośledzeń/niepełnosprawności fizycznych niż psychicznych.
Co prawda mówi się, że dys-xxx spowodowane są zaburzeniami genetycznymi - więc jest to w pewnym sensie także upośledzenie fizyczne - na mikroskopijnym poziomie. Niemniej jednak pozostawmy 'kalekę' jako termin zarezerwowany dla widocznych deformacji zewnętrznych. Podobnie sformułowanie 'inwalida'.
Tak więc zostajemy z terminami 'niepełnosprawny' i 'upośledzony' - które jak najbardzie pasują do sytuacji. Można także użyć - w odniesieniu do samego schorzenia - wyrażeń 'zaburzenie', 'choroba' czy 'zespół zaburzeń'.
Po angielsku będzie pewnie prościej - po prostu 'disability' i 'disabled person'.
Tak czy inaczej - nawet w zdaniu, które zacytowałem używasz konstrukcji "mam nieuleczalne schorzenie o nazwie xxx - proszę więc nie traktować mnie jak normalnego, zdrowego osobnika, lecz uwzględnić moje schorzenie i traktować mnie odpowiednio".
No jeśli takie jest Twoje życzenie - to proszę bardzo - już nic nie powiem.
Znowu jednak nasuwa się refleksja dotycząca czasów... kiedy mieszkałem w akademiku na studiach, razem ze wszystkimi zakwaterowane były osoby niewidzące i niedowidzące. Oczywiście wszyscy staraliśmy się pomóc - niemniej jednak - to co pamiętam, to ich determinacja, żeby radzić sobie w życiu samemu - bez afiszowania się swoją ułomnością, bez ciągłego 'ja jestem kaleką i mi się należy specjalne traktowanie'.
Dzisiaj jak widać jest inaczej... tyle tylko, że zgadnij może... kogo świat będzie bardziej szanował - osobę, która zaciśnie zęby i będzie próbowała prowadzić normalne życie, czy taką, która będzie świeciła zaświadczeniem na każdym kroku żądając, czy wręcz wymuszając, specjalnego traktowania - bo jest przecież kaleką i jej się należy! |
A teraz odnośnie miernoty, tumiwisizmu i lenistwa:
epitety te nie odnoszą się do schorzenia jako takiego, skierowałem je w stosunku do ludzi u których oprócz danego upośledzenia występuje jeszcze dodatkowa cecha charakteru - ciężko ją nazwać więc opiszmy:
| Cytat: | | bede zmuszony wypelnic jakis papier np. w przyszlym miejscu pracy i narobie mnustwo bledow, pracodawca niezorientowany w temacia jak Ty nazwalby mnie idiota i o wymarzonej pracy mozna zapomniec |
Oczywiście to cały świat ma wiedzieć o tym, że jesteś inwalidą i wszyscy muszą w związku z tym chodzić przy tobie w białych rękawiczkach. Nie wolno im traktować Cię jak innych, bo Ty przecież nie jesteś jak inny - jesteś 'specjalny'!!!
| Cytat: | | dla Twojej wiadomosci sam poprawilem swoj post tracac na to ladnych pare chwil mojego krotkiego zycia tylko dla Twoje satysfakcjii i skorygowalem mnustwo bledow... |
No straszne dosłownie... zmarnowałeś ładnych parę chwil... Wychodzi na to, że ja też marnuję czas pisząc cokolwiek w tym wątku. Straciłeś więcej czasu niż ja? Potworne!
Ale wiesz co... ? Dla mnie to byłby powód do szacunku dla Twojej osoby... oczywiście nie wtedy, kiedy się z tym obnosisz i robisz z tego wielką łaskę.
poland czy Ty - napisaliście też coś w stylu "zapisałem stosy zeszytów"...
A ja Ci powiem - umrzyj próbując. Nie udało się zapamiętać przy 10,000 powtórzeniach? Próbuj 100,000 kolejnych. Potem znowu i znowu, i znowu, i znowu.
Nawet jak Ci się nie uda do końca życia - to liczy się fakt, że walczysz, że się nie poddajesz, że nie oczekujesz taryfy ulgowej od świata.
No ale można oczywiście wystąpić o benefity do councila - to już sprawa osobnicza - to jest właśnie to co nazwałem 'miernotą, tumiwisizmem i lenistwem'. |
_________________ Pozdrawiam,
Radek
(w GG jestem w godzinach pracy - znaczy do 17) |
|
|
|
 |
platyna37
Dołączył: 01 Mar 2007 Posty: 24
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 7:38 pm Dysleksja i takie tam
|
|
|
Jak by sie tak przypatrzeć z bliska to mozna by odnieść wrażenie ,że większość dysleksyków itp przyjechało własnie na Jersey. Może to i prawda, a moze tylko wygodniej jest być kimś takim, bo przecież papier ( czyt. klawiatura, monitor...) wszystko przyjmie. Czasem jednak warto po prostu powiedzieć ,ze w pospiechu wypisywanych zdań , nie chciało nam się pisać bardzo ( zaznaczam bardzo) poprawną polszczyzną, bo mam pytanie kto ją zna z tego forum?
A kto zna niech pierwszy odpisze na mój apel. Zobaczymy ilu jest zatwardziałych panów Miodków. Z tym żartobliwym akcentem pragnę pozdrowić całą rzeszę forumowiczów. |
| Ostatnio zmieniony przez platyna37 Wto Sie 25, 2009 7:39 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
jacek
Dołączył: 20 Mar 2007 Posty: 64 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 12:00 am Re: Dysleksja i takie tam
|
|
|
1.Pytanie z gruntu jest postawione niewłaściwie.Retoryka niskich lotów i demagogia trochę też.
2.Profesor Jan Miodek (którego,notabene,miałem przed laty przyjemność poznać we Wrocławiu) nie jest zatwardziały,bo jako naukowiec z otwartym umysłem wie,że język podlega nieustannym zmianom. Aliści podstawy języka zmieniają się dość powoli,a wszelkie wątpliwości w tej kwestii rozwiewa ciało zwane Radą Języka Polskiego,zabierające co jakiś czas głos w spornych kwestiach (tak jak kilka lat temu w sprawie pisowni 'nie' z imiesłowami). Sam Profesor też popełnia błędy,do czego się często na antenie TV przyznawał,a i zakląć mu się zdarza.
3.Nie chodzi o BARDZO POPRAWNĄ POLSZCZYZNĘ,barokowe ozdobniki,homeryckie porównania,ornamentykę opisów itp. tylko o nie robienie rażącej liczby błędów i przestrzeganie ELEMENTARNYCH zasad języka w publicznej,internetowej wypowiedzi.Chodzi szczególnie zaś o wypowiedzi,przez które z powodu ilości błędów najzwyczajniej ciężko przebrnąć i je do tego zrozumieć zgodnie z intencją autora.
4.Kto zna tu polszczyznę? Filologowie - do klawiatur !!!! Nie wstydżcie się swoich 'Alma Mater'!!! Choć znów ciśnie się pod palce,że tak brawurowe retorycznie zapytanie można np.skierować do lekarza i spytać,czy zna medycynę. Owszem,ale pewnie jakiś jej wycinek. |
_________________ Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je. |
| Ostatnio zmieniony przez jacek Sro Sie 26, 2009 12:02 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Szkolenia bhp Wrocław |
Szkolenia PPOŻ |
Audiobooki |
wyspa Jersey | Logo dla firmy
• domy z bala • fontanny • wypadki w pracy • agencja interaktywna sosnowiec • agencja interaktywna gliwice |