Forum Polonii Strona Główna Forum Polonii
Polish Community Forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
Choose language:


Poprzedni temat «» Następny temat
Rodzina...
Autor Wiadomość
radiaga


Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 196
Skąd: St. Helier (z Warszawy)
Wysłany: Wto Mar 13, 2007 7:54 pm   Rodzina...

Czy jest ktos, kto moglby podzielic sie doswiadczeniami z przyjazdu na wyspe z rodzina? Mam na mysli aklimatyzacje dzieci 8-13 lat, pierwsze kontakty ze szkola. System oswiaty jako taki...
_________________
Pozdrawiam,
Radek
(w GG jestem w godzinach pracy - znaczy do 17)
 
 
 
platyna37

Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 24
Wysłany: Sro Mar 14, 2007 8:12 pm   wyspa

mieszkam tutaj z rodziną od 1,5 roku mam 3 dzieci w wieku 14, 13, 5 lat wszystkie chodzą do szkoły poznały jezyk angielski z zadziwiająca łatwością i radzą sobie naprawdę super jeśli masz jakieś inne pytania to śmiało, czasem zaglądam na to forum ale jeśli chcesz wiedzieć więcej to podaje mój imeil platyna37@wp.pl pozdrawiam
 
 
sasi 


Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 51
Wysłany: Sro Mar 14, 2007 8:23 pm   

Witam
teraz jest doskonaly czas na wybor szkoly. Organizowane sa dni otwarte i mozna zapoznac sie z propozycjami placowek, oraz zlozyc podania o przyjecie dziecka do szkoly. Z tym nie ma zadnych problemow. Problem na wyspie to znalezienie przyzwoitego mieszkania dla rodziny z dzieckiem. Od 5 roku zycia dziecko musi miec swoj pokoj- takie sa przepisy.
 
 
radiaga


Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 196
Skąd: St. Helier (z Warszawy)
Wysłany: Sro Mar 14, 2007 9:28 pm   

sasi napisał/a:
Od 5 roku zycia dziecko musi miec swoj pokoj- takie sa przepisy.

Nie gadaj :shock: :D Dotyczy tylko emigrantow czy takze tubylcow? ;)

A jaka szkole byscie polecili?
Pytam bo nie wybralem jeszcze lokum - z zalozeniem, ze poszukam w rejonie szkoly - zeby nie bylo problemow z przyjeciem ;) Dobrze kombinuje? Wymyslilem sobie, ze nawet jak nie zloze teraz podania to szkola 'z rejonu' przyjac i tak musi... no - powinna :)

Mloda ( 8 ) konczy nasza pierwsza klase, a chlopak ( 13 ) konczy wlasnie podstawowke. Nie bardzo sie orientuje... pojda do tej samej szkoly, czy chlopak do secondary?

Przydalby mi sie namiar na jakos nauczycielke z ktora moglbym pogadac o programie nauczania. Moze ktos moze pozyczyc podreczniki (zebym mogl sie zorientowac czego dzieci ucza w tych szkolach)?

Jak sie przedstawia sprawa 'innosci' wsrod dzieci? Nalezy sie spodziewac ostrych przejsc, czy raczej Polakow sie toleruje? Duzo polskich dzieci w ogole tu jest (raczej 1 na szkole, czy raczej 1 na klase)?
Jak to jest w tutejszych szkolach - dzieciaki robia co chca (tak jak na filmach US) czy jest jakis wiekszy rygor?
Zadaja prace domowe?
Ile czasu dzieciaki spedzaja w szkole?
Obiad/lunch jest platny czy szkola funduje?

Kurcze jak zaczynam o tym myslec to pytan jest tysiace...
_________________
Pozdrawiam,
Radek
(w GG jestem w godzinach pracy - znaczy do 17)
 
 
 
sasi 


Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 51
Wysłany: Czw Mar 15, 2007 2:32 pm   

Dużo tych pytań :) za lokum radzę rozglądać się od już, bo albo nie chcą dzieci ( no children no pets), albo mają jakieś wywindowane ceny za większe rudery. Czasami myślę ,że traktują tu dzieci na poziomie zwierzątek :evil: .Jeśli chodzi o oddzielne pokoje to obejmuje to wszystkich i raczej nie wynajmą Ci inaczej jeśli masz dzieci, bardzo tego przestrzegają. Szkoły nie mają raczej rejonizacji mieszkamy w St. Helier i dowozimy pociechę poza miasto do przedszkola (państwowego i to bezpłatnego nawet dla nas przyjezdnych). Od września zaczynamy szkołę, ale już po tym roku wiem, że nie będzie większych problemów. Nauczyciele są bardzo sympatyczni, chętni do pomocy, a nawet próbują się uczyć naszego języka. Dzieciaki są w szkole od 8-45 do 15 i mają ten czas w pełni zorganizowany. Mają jedną przerwę na lunch, lekcje odrabiają w szkole i nie dzwigają stosów książek. Duży plus to estetyczne i jednakowe mundurki w kolorach szkoły. Polskie dzieci nie mają dużych problemów z przystosowaniem się do nowej szkoły. Nie są ,,inne,, jak sam napisałeś ludność tubylcza :) jest bardzo sympatyczna i inna narodowość im nie przeszkadza- zresztą są przyzwyczajeni do Portugalczyków. Na temat edukacji można się dużo dowiedzieć na stronach http://www.gov.je/.
 
 
Artur

Dołączył: 05 Mar 2007
Posty: 5
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 12:35 am   Dzieci w szkole

Czesc

A propos dzieci w szkole na wyspie to wcale nie jest tak prosto.
Ja z zona jestem na Jersey od 2-och lat,dzieci od roku.
Po pierwsze z zapisaniem do szkoly nie ma zadnego problemu,nie sa potrzebne zadne swiadectwa z Polski.Wypelnia sie prosty formularz typu;rok i miejsce urodzenia dziecka,imiona rodzicow itp.,czy pozwalasz dziecku korzystac z internetu(w szkole dzieci korzystaja z komputerow i internetu)
Po drugie(a moze powinno byc po pierwsze) co do rejonizacji,to cos takiego istnieje w odniesieniu do gimnazjum(secondary school).Nie wiem dokladnie jak jest w miescie,ale poza wyspa jest podzielona na pol.Dzieci z St. Ouen,St. Mary, St. Peter, St Lawrence i St. Brelade w wieku gimnazjalnym podlegaja pod Les Quenevaise.(NAJLEPSZA PUBLICZNA SZKOLA NA JERSEY) Reszta wyspy tzn.St. John, St.Martin, Trinity,St.Saviour,Grouvill i St. Clement podlega pod szkole w Five Oaks Grainville. Jezeli w podstawowkach rejonizacja nie jest moze za bardzo respektowana(mieszkamy w St.John a syn chodzi do Trynity) to np.w gimnazjum juz nie moglismy przeniesc corki z Grainville do Les Quenevaise,bo rejonizacja.Tzn. podobno mozna odpowiednio wczesniej zapisac i jezeli szkola bedzie miala miejsce to i owszem,ale w praktyce wyglada to troszke inaczej.
Po trzecie i chyba najwazniejsze nie chce nikogo straszyc,ale tutaj szkola nie ma za duzo wspolnego z polska szkola.
Poziom nauczania jest srednio opozniony o dwa lata,cora w osmej klasie(w Polsce 1-sza gimnazjum) przerabia tematy z 3-ciej i 4-tej klasy z Polski,a syn,tutaj 6-ta,ostatnia klasa podstawowki(w Polsce chodzil by do 4-tej).
Acha(najwazniejsze) tutaj dzieci ida do szkoly w wieku 5-ciu lat i wiek liczy sie inaczej. Nie pelen rok kalendarzowy,ale np. dzieci urodzone od 1-go sierpnia 1998roku do 31 lipca 1999 roku beda chodzic do tej samej klasy,itd.
O podreczniki nie trzeba sie martwic to jest na wyposazeniu szkoly.tak w ogole to ja nie widzialem jeszcze zadnej ksiazki moich dzieciakow ze szkoly.Najwazniejsze i najbardziej kosztowne sa mundurki szkolne,ktore nabywa sie w szkole lub w niektorych sklepach na miescie.
Ministerstwo Edukacji na Jersey zauwazylo wzmozony nabor do szkol polskich dzieci i od tego roku szkolnego zatrudnilo polska nauczycielke,ktora pomaga sie wdrozyc dzieciakom do tutejszego systemu nauczania. Na marginesie bardzo mila i pomocna dziewczyna.
Z opowiadan moich dzieciakow wyglada,ze obraz szkoly angielskiej(czytaj zachodniej) nie odbiega za bardzo od obrazu znanego mi z filmow.
Co do tej INNOSCI w traktowaniu w szkole to zalezy od bardzo roznych czynnikow.
Na pewno nie moge powiedziec nic zlego na nauczycieli a wrecz przeciwnie. Sa naprawde bardzo mili i wyrozumiali(nawet jak dzieci nie znaja za dobrze jezyka). A co do rowiesnikow to niestety, ale i po swoich dzieciach jak i z opowiadan znajomych wiem,ze dokuczaja.Nawet jak dziecko zna jezyk bardzo dobrze to na dobre traktowanie trzeba sobie zasluzyc,np. dobra nauka-co wcale nie jest trudne. Wiem to po przykladzie swojej corki.W Polsce byla bardzo dobra uczennica,ale tutaj nauczyciele nie moga sie nadziwic,a pytania rowiesnikow typu;czy ty rozumiesz, na pewno rozumiesz i tym podobne sa na porzadku dziennym.Chlopakowi jest latwiej,wystarczy,ze raz drugi sie postawi i mimo,ze nie zna jezyka za dobrze staraja sie mu nie dokuczac,a jesli uprawia jeszcze jakis sport i jest w tym dobry wystarczy(syn jest w reprezentacji swojej szkoly w pilce noznej)

Po prawie rocznych doswiadczeniach moich dzieci w szkole na Jersey wiem jedno.
Dziecko musi byc silne psychicznie i umiec walczyc o swoje a na efekty nie trzeba bedzie dlugo czekac. Oczywiscie rodzice musza pomagac i wspierac swoje latorosle bardziej niz w Polsce.Ale chyba warto.
Acha i im dziecko starsze tym BARDZIEJ MUSI znac jezyk angielski. Znam przypadek,ze w secondary school cofnieto ucznia o rok z powodu bardzo zlej znajomosci angielskiego.
Sorry,ze tak sie rozpisalem,ale staralem sie opisac nasze doswiadczenia po prawie pierwszym roku wspolnego mieszkania na wyspie. Zreszta dzieci bardzo pzezywaly nasze rozstanie i powiedzialy ze zniosa wszystko byle mieszkac razem.
Oki. Chyba wystarczy jak ktos by chcial wiecej szczegolow to podaje swoj adres mailowy; arturszymanski@tlen.pl
 
 
 
sasi 


Dołączyła: 05 Mar 2007
Posty: 51
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 8:39 am   

Dzięki Artur za sporo dobrych informacji:).To fakt że edukacja tutaj jest inna od naszej :wink: ale w Polsce mówimy, że nasze dzieci mają za dużo do nauki . I jak tu znaleść złoty środek :lol:
 
 
Porter

Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 8
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 4:46 pm   

Czesc


Wspomnialas cos na temat bezplatnego panstowego przedszkola na Jersey- bardzo bym byla wdzieczna gdybys mogla cos wiecej o tym opowiedziec, gdze to jest i czy jest to dostepne dla wszystkich. Pozdrawiam bardzo serdecznie
_________________
porter
 
 
 
o90

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Kwi 2007
Posty: 246
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 7:35 pm   

fajnie wszystko opisujecie w zwiazku ze szkola. ALE

tu wstawka

...rozmowa z maturzystka (ostatnie egzaminy) Jersjanka...
....jakie miala egazaminy

1. angielski. esej
2. obrobka wideo - montaz 5 minutowki
3. obsluga urzadzen - wyslac faks

zbladlem. Ale po chwili rumience mi wrocily. Bo jesli oni tak. To my ich przeciez zawsze i wszedzie. Gorzej jak my bedziemy robieni w szkole tak jak oni.

I tu moje pytanie. Jak sie ma szkola polska i jej jakikolwiek by nie byl poziom nauczania do szkoly jersjanskiej.

czyli co tak z reka na sercu te polskie dzieci beda umiec.
zakladajac ze ucza sie tylko w szkole tego co w szkole
a program polskiej szkoly jest przez rodzicow olewany.

moim zdaniem ZGROZA.

lokals po uniwerku w UK nie posiada podstawowej wiedzy,
ktora ma polski licealista
czy tak bedzie z polskimi dziecmi ?
 
 
platyna37

Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 24
Wysłany: Nie Sty 20, 2008 2:25 pm   szkoła

Drogi panie Radiaga ,nie do końca jest jak myślisz ponieważ dzieci , a właściwie młodzież uczy sie tutaj bardzie od strony praktycznej wielu dziedzin które potem w życiu są potrzebne i trzeba by tu przytoczyc szereg czynności które towarzyszą tym dzieciakom na co dzień w szkole. Nie sposób tego dokonac na forum.Ja mam 2 nastolatków w szkole od ponad 2 lat są młodzi (15 i 14 lat) i czują sie dobrze w towarzystwie kolegów ze szkoły .Oczywiście początki były trudne chocby dlatego ,że była przepaśc kulturalna po miedzy nimi , brak zaawansowanego języka angielskiego oraz innośc. Teraz wszystko się wyrównało poza wiedzą podstawową którą moje dzieci przyniosły ze sobą z Polski. Wiedza praktyczna jest tutaj zdobywana co dziennie od pierwszej klasy kiedy dziecko zaczyna swą edukację. Szkolenie w jersejskich szkołach kładzie nacisk na totalną prktykę i zabawę, a w późniejszych klasach kiedy dziecko zaczyna więcej rozumiec wprowadzane są wiadomości które nasze dzieci w Polsce otrzymują dużo za wcześnie ,nic z tego nie rozumiejąc . Tak więc metoda nauczania w tych szkołach nie do końca jest pozbawiona sensu i jest porównywalna ze szkołami w Polsce jednak nie w tym samym przedziale wiekowym i nie w tym samym czasie nauczania. Obawy co do umiejętności dzieci rozwiązuje wizyta w szkole Hotlier (chyba sie tak pisze, a jak nie to sorry) gdzie byłem zaproszony wraz z synem na prezentacje młodzieży w zakresie umiejętności uczniów.Wątpiącym doradzam wizytę w tej szkole i rozmowę z odpowiednim nauczycielem. Pozdrawiam.
 
 
radiaga


Dołączył: 13 Mar 2007
Posty: 196
Skąd: St. Helier (z Warszawy)
Wysłany: Nie Sty 20, 2008 5:14 pm   

Nieśmiało zauważę, że to nie byłem ja - tylko o90 ;)
_________________
Pozdrawiam,
Radek
(w GG jestem w godzinach pracy - znaczy do 17)
 
 
 
o90

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Kwi 2007
Posty: 246
Wysłany: Pon Sty 21, 2008 7:14 am   

:wink: dziekuje za odpowiedz

nie rozwiewa moich watpliwosci.

jak dla mnie, data rozpoczecia edukacji szkolnej przez latorosl
jest data graniczna pobytu na Jersey
 
 
BlackMamba 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 19 Mar 2007
Posty: 140
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon Sty 21, 2008 10:15 pm   

Popieran o90, jak tylko moje dziecko dojrzeje do 7 roku zycia wysyłam je do Polski do szkoły.
Edukacja na Jersey i cały ten zabawowy system moim zdaniem jest szkodliwy ;-) . Co robią dzieciaki i młodzież na tej wyspie po zajęciach? Sterczą pod sklepikami i wydzierają się między blokami. Zero jakichkolwiek zainteresowań, no może nieliczni coś robią.
Ile procent dzieciaków stąd zdaje w ogóle maturę, nie mówię już o studiach. No ale o czym tu mówić, kiedy oni ten cały Highland uważają za uniwersytet? Znam anglików, którzy twierdzą, że zrobienie dwóch kursów (nie "semestrów") jest równoznaczne ze studiami. Bardzo przykre jest tylko to, że nasz mgr nie ma tu racji bytu. Na polskiej uczelni taki angol nie utrzymałby się do drugiej sesji.
Możliwe, że w Polsce jest bardziej napięty program nauczania. Ale uczy myślenia, rozwija mózgowe zwoje, których i tak podobno w pełni nie wykorzystujemy. Po co to hamować klockami i wyklejankami? Dzieciaki uczą się dużo i szybko, im więcej wiedzy tym lepiej.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB GroupMapa Forum

Szkolenia bhp Wrocław | Szkolenia PPOŻ | Audiobooki | wyspa Jersey | Logo dla firmy



rekuperatoryreklamaBUTY OCHRONNEoczyszczalnie ściekówarchitektura wnętrz warszawa