 |
Forum Polonii
Polish Community Forum
|
Choose language:
|
Polski być trudna język... |
| Autor |
Wiadomość |
jacek
Dołączył: 20 Mar 2007 Posty: 64 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 12:57 am Polski być trudna język...
|
|
|
Zgodnie z zapowiedzią,przenoszę dyskurs (zażarty jak widzę...) o imigracyjnej polszczyżnie do nowego wątku. Podczas dzisiejszego spaceru po mieście zastanawiałem się nawet,czy warto o tym jeszcze pisać,skoro w niektórych z nas budzi to takie emocje i demony,a przecież każdy wie,że nie ma NIC ZŁEGO w proszeniu innych,by pisali i mówili W MIARĘ poprawnie w ojczystym języku,który poniekąd znają znakomicie,a może nawet lepiej,niż angielski
Aż w końcu po wizycie w polskim sklepie i krótkiej rozmowie z panią ekspedientką już na pewno wiedziałem,że napiszę. W dwuminutowej może wymianie zdań miła pani umieściła problem,który chciałem poruszyć już dawno publicznie. Pomimo faktu,że widziałem tę panią po raz pierwszy w życiu,każdą odpowiedż na moje pytanie zaczynała od "wiesz co,...".
Mierziło mnie zawsze,od kiedy jestem na wyspie,mówienie do kogoś 'per ty' przez osobę nie znającą bliżej interlokutora. Mam tu oczywiście na myśli Polaków na wyspie.Pół biedy,kiedy mówi to - dajmy na to - siedemnastolatek do szesnastolatka.Gorzej gdy jakiś nastolatek mówi 'per ty' do mnie,który już z wieku juniorskiego dość dawno wyrosłem (choć znajomi wciąż mówią,że wyglądam na mniej,niż mam Na palcach dwóch rąk mógłbym policzyć przypadki,kiedy nieznany mi bliżej Polak (lub Polka) zwrócił się do mnie w formie przynależnej językowi i tradycji polskiej,czyli 'per pan'.
Wiem oczywiście,że posypią się na mnie za ten post gromy,ale niestety oświadczam,że niesłuszne a priori. Wiem oczywiście,skąd taka maniera się bierze u rodaków na wyspie.Ano stąd,że angielszczyzna,którą tak się przecież wszyscy świetnie posługujemy,zapomniała już w mowie potocznej o tzw.wyróżniku grzecznościowym. Używa się go tylko oficjalnie,choć też już rzadko.A przecież takie ładne i miłe to 'Sir' czy 'Madam' wtrącone w rozmowie z kimś,do kogo żywimy z góry pewien szacunek. Wiemy oczywiście,że słówko 'you' doskonale się nadaje jako 'ty','wy' lub też 'pan' czy 'pani'. Takie drobne słówko-wytrych...
Gdy tymczasem my Polacy taki wyróżnik mamy. Większości z nas niestety wydaje się zasadne przenoszenie tej normy językowej z angielskiego na polski,no bo przecież my są tu,na wyspie... Otóż przypominam,że zwracanie się 'per ty' do kogoś,kogo nie znamy,lub nie wyraził na to nieformalnego przyzwolenia,jest w języku polskim obelżywością i grubiaństwem. Zastanówmy się bowiem,co by było ,gdyby (całkowicie hipotetycznie,rzecz jasna) normą angielszczyzny było zwracanie się do siebie na ulicy 'per ty szmato'? To co wtedy? To my Polacy,też tę formę momentalnie przyswajamy i kopiujemy do naszej kultury językowej,bośmy są tu,a nie w Polszcze,gdzie za odezwanie się do kogoś 'per ty' można oberwać po facjacie?
Poddaję ten problem pod rozwagę i oczekuję innych,ciekawych spostrzeżeń.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
Jacek |
_________________ Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je. |
|
|
|
 |
|
|
maximus7
Pomógł: 1 raz Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 7
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 10:30 am
|
|
|
WITAM. JACKU, wreszcie napisales konkretnie na temat , nie napadajac na nikogo. A co do jezyka polskiego, to nadal jest rozbudowywany przez nowe pokolenia. I nie traktoj wszyztkich postow jak kartkowki, a siebie jak nauczyciela,bo umyka ci Jacku sedno sprawy.(jezyk polski jest naprawde , trudnym jezykiem). : |
|
|
|
 |
matilda
Pomógł: 3 razy Dołączył: 08 Lut 2008 Posty: 284 Skąd: St. Helier obecnie
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 10:42 am
|
|
|
polski byc najtrudniejsza jezyk po slonce!
[ Dodano: Wto Sie 25, 2009 1:16 pm ]
Jesli sie rozchodzi o zwracanie sie per 'ty' to ja sie absolutnie nie zgadzam! Oswiadczam, ze mnie sie akurat to bardzo podoba i w zadnym razie sie nie obrazam! Zawsze uwazalam, ze zwracanie sie per 'pan/pani' tworzy niepotrzebny dystans. W Polsce to znosze bo musze, a tu na szczescie nie musze is sie z tego bardzo raduje.
Byc moze mam jakis problem z uplywem czasu , przyznaje, ale jak pojechalam do kraju zalatwiac ostatnie formalnosci na uczelni i studenci 1-go roku bez przerwy mowili do mnie per 'pani' to sie strasznie staro poczulam.... ... |
|
|
|
 |
|
|
jacek
Dołączył: 20 Mar 2007 Posty: 64 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 11:43 pm
|
|
|
| matilda napisał/a: | polski byc najtrudniejsza jezyk po slonce!
[ Dodano: Wto Sie 25, 2009 1:16 pm ]
Jesli sie rozchodzi o zwracanie sie per 'ty' to ja sie absolutnie nie zgadzam! Oswiadczam, ze mnie sie akurat to bardzo podoba i w zadnym razie sie nie obrazam! Zawsze uwazalam, ze zwracanie sie per 'pan/pani' tworzy niepotrzebny dystans. W Polsce to znosze bo musze, a tu na szczescie nie musze is sie z tego bardzo raduje.
Byc moze mam jakis problem z uplywem czasu , przyznaje, ale jak pojechalam do kraju zalatwiac ostatnie formalnosci na uczelni i studenci 1-go roku bez przerwy mowili do mnie per 'pani' to sie strasznie staro poczulam.... ... |
1.Nieprawdą jest,że MUSISZ to znosić w Polsce. Zacznij podczas następnego pobytu wdrażać swoje upodobanie w życie. Powodzenia! Najlepiej 'tyknij' jakiegoś sąsiada koło siedemdziesiątki...
2.To po prostu obyczaj (nie tylko polskiego języka,zaznaczam,wiele języków ma formę grzecznościową 'Pan/Pani/Państwo',ot choćby niemiecki,rosyjski czy francuski ) i to DOBRY obyczaj.
3.Nikt mi nie wmówi,że swobodne kopiowanie zwyczajów języka miejsca,w którym się mieszka,na użytek języka ojczystego,który rządzi się SWOIMI WŁASNYMI PRAWAMI I OBYCZAJAMI,jest rzeczą słuszną i godną pochwał ze wszech miar.
4.Staro się poczułaś...? Cóż,ten moment kiedyś dopada każdego,więc nic się nie stało. Kobieta jak wino...
Serdeczne pozdrowienia |
_________________ Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je. |
| Ostatnio zmieniony przez jacek Wto Sie 25, 2009 11:43 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
matilda
Pomógł: 3 razy Dołączył: 08 Lut 2008 Posty: 284 Skąd: St. Helier obecnie
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 10:12 am
|
|
|
W Polsce wdrazac tutejszych zwyczajow na sile nie bede... ''Pojechalam'' na 'ty' NIECHCACY , z przyzwyczajenia, szanownemu profesorowi na uczelni.... Nie byl zachwycony! Ha ha! A innym studentom, dobrze wychowanym po polsku, szczeki opadly... |
|
|
|
 |
Rafal_D
Pomógł: 2 razy Dołączył: 20 Mar 2007 Posty: 234 Skąd: Najstarsze miasto w Polsce
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 1:42 pm
|
|
|
Wejdziesz między wrony, kracz jak i one...
Wedlug mnie mówienie na "ty" w środowisku, które w 95% akceptuje takie zachowanie jest jak najbardziej OK. W Polsce "panowanie" i "paniowanie" jest czasami tak sztuczne, że zbiera się na mdłości. Owszem, uważam że na wszystko jest miejsce i czas, ale nic na siłę. Nie będe mówił do seniora rodu na "ty", bo nie pozwoli mi na to kultura osobista. Ale z drugiej strony nie będe mówił do 18-letniego młodzieńca, który w pośpiechu przyszedł do sklepu aby nabyć swoje pierwsze legalne piwo czy aby życzy, żeby zapakować...
Wieki temu mówiono do siebie na "waćpan". Wyobrażasz sobie ekspedientkę pytającą Cie czy "waćpan życzy soli i octu na frytkach? No ja też nie...
Tu akurat sie z Tobą do końca nie mogę zgodzić Jacku...
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
|
|
donqaz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 22 Lip 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 4:08 pm
|
|
|
a ja szanowny Panie Jacku, powole sobie zauwazyc ze jako iz tak bardzo uwielbiesz nasza polszczyzne, wiec zapewne rowniez interesujesz sie polskimi przyslowiami, ktore maja wiele madrosci w sobie. Pozwole sobie zacytowac jedno z nich ktore swietnie tu pasuje:
,,Na Pana trzeba miec wyglad i pieniadze''.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
radiaga

Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 196 Skąd: St. Helier (z Warszawy)
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 8:33 pm
|
|
|
| Moim zdaniem, tak długo jak intencją osoby mówiącej nie jest obrażenie (a to się da raczej ocenić) - forma mi nie przeszkadza. |
_________________ Pozdrawiam,
Radek
(w GG jestem w godzinach pracy - znaczy do 17) |
|
|
|
 |
jacek
Dołączył: 20 Mar 2007 Posty: 64 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 11:20 pm
|
|
|
| donqaz napisał/a: | zapewne rowniez interesujesz sie polskimi przyslowiami, ktore maja wiele madrosci w sobie. Pozwole sobie zacytowac jedno z nich ktore swietnie tu pasuje:
,,Na Pana trzeba miec wyglad i pieniadze''. |
Hmmm,żadne to przysłowie,to po prostu zwykłe i baaaardzo pospolite powiedzonko ukute,zdaje się we wczesnych latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Zatem z przysłowiami,drogi kolego donqaz,nie ma nic wspólnego. Ot,zwykły błąd rzeczowy z Twojej strony.
Zaszczycony jestem formą Twojego zwracania się do mnie w tym poście. Jak najbardziej mi to odpowiada i jestem z Ciebie dumny !!!!
Pozdrawiam bardzo
PS.Świętej pamięci Stefan Kisielewski zwykł był mawiać : 'Przysłowia są mądrością narodów,które innej mądrości nie mają.' |
_________________ Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je. |
| Ostatnio zmieniony przez jacek Sro Sie 26, 2009 11:22 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|
donqaz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 22 Lip 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Sro Sie 26, 2009 11:36 pm
|
|
|
| radiaga napisał/a: | | Moim zdaniem, tak długo jak intencją osoby mówiącej nie jest obrażenie (a to się da raczej ocenić) - forma mi nie przeszkadza. |
Co do tego nie mialem w zamiarze obrazic tu autora postu, poniewaz nie wiem jak wyglada a tym bardziej nie znam jego salda na kacie...
| jacek napisał/a: | | jestem z Ciebie dumny |
jesli juz lubi sie Pan tak czepiac takich blachostek to nie bede gorszy i pozwole sobie zauwazyc ze nie pamietam zebysmy przesli na ty |
| Ostatnio zmieniony przez donqaz Sro Sie 26, 2009 11:39 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
matilda
Pomógł: 3 razy Dołączył: 08 Lut 2008 Posty: 284 Skąd: St. Helier obecnie
|
Wysłany: Czw Sie 27, 2009 2:23 pm
|
|
|
ha ha ha, dobre!
Dzis natknelam sie na nobliwa starsza pania z Polski, z ktora mialam przyjemna konwersacje. Opiekuje sie synkiem corki na wyspie. No przyznam, ze w tym wypadku do glowy by mi nie przyszlo mowic do niej na 'ty'... ''Sa granice, ktorych przkraczac nie wolno''.. - kto to powiedzial?? |
|
|
|
 |
jacek
Dołączył: 20 Mar 2007 Posty: 64 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 1:46 am
|
|
|
| matilda napisał/a: |
Dzis natknelam sie na nobliwa starsza pania z Polski, z ktora mialam przyjemna konwersacje. Opiekuje sie synkiem corki na wyspie. No przyznam, ze w tym wypadku do glowy by mi nie przyszlo mowic do niej na 'ty'... ''Sa granice, ktorych przkraczac nie wolno''.. - kto to powiedzial?? |
1.No przecież oczywiście,że wyczucie i dobre wychowanie stanowią w tej kwestii istotne kryteria,jednakowoż z wyczuciem bywa różnie. Granica w przypadku mówienia 'per ty' jest w języku polskim (podkreślam - W POLSKIM,nie w angielskim) nieostra i od luzackiej swobody (lub nadmiernej emfazy) do obrażenia kogoś jest tylko mały krok. Wielu tego wyczucia nie posiada,stosując en bloc formę 2 os. lp. w stosunkach z rodakami na obczyżnie.
2.To powiedział był towarzysz generał pamiętnego niedzielnego poranka w telewizorni.Pamiętam,pamiętam...
| donqaz napisał/a: | | jesli juz lubi sie Pan tak czepiac takich blachostek to nie bede gorszy i pozwole sobie zauwazyc ze nie pamietam zebysmy przesli na ty |
Popadania ze skrajności w skrajność i łamania konwencji internetowego forum opartej na zwracaniu się do rozmówcy/ów 'per ty' lub 'per wy' nie popieram,ale dla Pana,Panie donqaz,zrobię wyjąteczek zgodnie z Pańską życzliwą,jak mniemam,sugestią... |
_________________ Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je. |
|
|
|
 |
|
|
donqaz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 22 Lip 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Pią Sie 28, 2009 11:05 pm
|
|
|
Panie Jacku ja tylko chialem dogodzic Panu... Myslalem ze jako osobie starszej (jak mniemam po swoim wieku) ktorej ta forma zwracania sie tutaj nie odpowiada napisze Pan: | jacek napisał/a: | | Popadania ze skrajności w skrajność i łamania konwencji internetowego forum opartej na zwracaniu się do rozmówcy/ów 'per ty' lub 'per wy' nie popieram | ... Jestem Jacek milo mi...
Oczywiscie nie spouchwalam sie tutaj bo jakze mialbym czelnosc
Pozdrawiam i mam nadzieje ze nasze stosunki ulegna znacznemu ociepleniu... |
| Ostatnio zmieniony przez donqaz Pią Sie 28, 2009 11:10 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
jacek
Dołączył: 20 Mar 2007 Posty: 64 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 2:16 am
|
|
|
Ot,i życie codzienne na wyspie przynosi zaskakujące zdarzenia,które jako żywo wnoszą mój kolejny głos w dyskusji o formach grzecznościowych. Tym razem w ANGIELSZCZYŻNIE.
Sytuacja pierwsza. Dziś.Wczesne popołudnie,czyli po angielsku lunch. Queen Street. Potrącony leciutko w tłumie przez siwowłosą,starszą lady usłyszałem : "Oh,I'm terribly sorry,SIR".
Sytuacja druga. Dziś.Kilkadziesiąt minut od sytuacji pierwszej. Turysta z UK,siwowłosy i starszy chyba jeszcze od damy z poprzedniej scenki zapytuje mnie o drogę : "Excuse me,SIR,could you please tell us how to get to...?"
Nie wierzyłem początkowo własnym uszom,ale okazuje się ,że życie dostarcza niezwykłych argumentów w dyskusji na forum. I co Wy na to? No zdawałoby się,że ci starsi ludzie mogliby spokojnie rzucić w moją stronę drugą osobą l.poj. A jednak nie... A nam Polakom jest z tym tak jakoś ciężko... |
_________________ Motłoch wierzy,że dosięgnie rzeczy szlachetnych,poniżając je. |
|
|
|
 |
donqaz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 22 Lip 2008 Posty: 34
|
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 2:31 am
|
|
|
a ja na to Panie Jacku powiem tylko tyle ze ten temat staje sie nudny strasznie bo ile to mozna walkowac zwroty grzecznosciowe i bledy ortograficzbe. Ja zbieram swoje zabawki i uciekam z tej piaskownicy... proponuje zastanowic sie nad nowym tematem!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
 |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Szkolenia bhp Wrocław |
Szkolenia PPOŻ |
Audiobooki |
wyspa Jersey | Logo dla firmy
• kancelarie prawne • USŁUGI KSIĘGOWE LUBLIN • mozaika szklana • kancelarie odszkodowawcze • soczewki toryczne |