Forum Polonii Strona Główna Forum Polonii
Polish Community Forum

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
Choose language:


Poprzedni temat «» Następny temat
nadgodziny
Autor Wiadomość
czarny2891 

Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 10
Wysłany: Nie Wrz 07, 2008 6:25 pm   nadgodziny

witam!
czy jest tu jakies prawo mowiace o tym ile godzin w tygodniu mozemy pracowac za normalna stawke a powyzej tej liczby godzin musza byc placone nadgodziny i w jakies kwocie?? to tak jak w polsce mozemy pracowac 40 godzin a kazda godzina wiecej powinna byc placona jako nadgodzina...tyle ze tez nie wiem w jakiej stawce w stosunku do stawki podstawowej :) jesli ktos sie orientuje na ten temat i ma wiarygodne info to bede wdzieczny :)
 
     
matilda

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 284
Skąd: St. Helier obecnie
Wysłany: Pon Wrz 08, 2008 2:12 am   

Wszystko zalezy od tego co mowi twoj kontraky, jesli jakis masz? A jesli nie mowi nic, to nieladne niedopatrzenie ze strony pracodawcy. To by bylo na niekorzysc dla niego. ...

[ Dodano: Pon Wrz 08, 2008 3:15 am ]
kontrakt = mam na mysli...
 
     
benek1981 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Mielec
Wysłany: Pon Wrz 08, 2008 5:09 pm   

Cytat:
matilda:
Wszystko zalezy od tego co mowi twoj kontrakt, jesli jakis masz? A jesli nie mowi nic, to nieladne niedopatrzenie ze strony pracodawcy. To by bylo na niekorzysc dla niego. ...


Zgadzam sie w 100%. Sam kiedys pracowalem u hindusow i chinczykoww i ten rodzaj gry znam na pamiec. Jezeli pracodawca nie dal Ci kontraktu (ale sam go posiada jak bylo w moim przypadku) to moze Cie wykorzystywac do woli. Ty za to masz dwa wyjscia: 1- siedziec cicho i dalej sie trzymac tej pracy albo 2- pogadac z szefem i jezeli to nie pomoze to zglosic to do JAC'sa (chyba tak sie to pisalo). Jest to biuro tuz kolo "krow"/Havany ktore zajmuje sie pradowcami lamiacych przepisy i pomaga pracownikom wyegzekwowac ich prawa. Wystarczy sie tam zglosic i opowiedziec o swoim problemie. Ludzie sa bardzo mili i cierpliwi wiec nie ma sie co obawiac, ze beda sie denerwowac jak nie bedzie wychodzic komunikacja. Sam nie wiem ale moze do tej pory juz maja jakiegos/jakas polska przedstawicielke ?!
Tak czy siak sam sie musialem tam raz wybrac bo pracodawca u ktorego robilem tylko wieczorne partime'y nie chcial mi za nie zaplacic.
Jezeli w czyms jeszcze moge pomoc ..... to slucham :ok:
:drinking66:
_________________
.... Bog mi dal dwa kola bo wszystkie skrzydla byly juz zajete :okej:
 
 
     
matilda

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 284
Skąd: St. Helier obecnie
Wysłany: Wto Wrz 09, 2008 3:02 pm   

JACs sie troche zmienil, z tego co slysze... Mysle ze to po tym jak pracodawcy zrobili mala afere (byl artykul w JEP) ze pracownicy wygryaja prawie 80% spraw! Teraz na recepcji siedzi ponoc jakas kobieta, ktora zachowuje sie jakby miala za zadanie odstraszac potencjalnych klientow. Ale nie nalezy sie dac zniechecic ale uparcie walczyc o swoje prawa! W koncu JACs istnieje po to aby pomoc ucisnionym!
A tlumacza ciagle nie maja; podejrzewam ze nie chca miec bo wtedy to dopiero by sie zaczelo! I tak sa bardzo zajeci. Najlepiej przyprowadzic kogos kto mowi dobrze po ang.ze soba jesli sie samemu nie mowi dorze!
 
     
benek1981 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 112
Skąd: Mielec
Wysłany: Wto Wrz 09, 2008 3:28 pm   

No nie jestem niestety az tak na biezaco bo musialem sie upomniec o swoje juz troche temu.

Cytat:
matilda:
....... ze pracownicy wygryaja prawie 80% spraw!


Kurcze, czasem to na prawde nie rozumie tych ludzi. Jak moga myslec z jednej strony, ze takie niemile traktowanie moze odstraszyc od upomnienia sie o swoje a z drugiej strony wszyscy by chcieli, zeby dalej ta wyspa zostala taka mila, spokojna i zeby sie wszyscy do wszystkich usmiechali ?! Co za chora paranoja :war3orc:
_________________
.... Bog mi dal dwa kola bo wszystkie skrzydla byly juz zajete :okej:
Ostatnio zmieniony przez benek1981 Wto Wrz 09, 2008 3:35 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
matilda

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 284
Skąd: St. Helier obecnie
Wysłany: Wto Wrz 09, 2008 11:29 pm   

Dobrze mysla bo i czasem odstasza, szczegolnie jesli ktos nie potrafi sie dobrze wyslowic. Bo wez sie przy takiej babie niemilej jąkaj jak widzisz ze jest zniecierpliwiona!
 
     
Vilfredo 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 31
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 8:20 am   

Moja dziewczyna pracowała w jednym z najbardziej znanych sklepów na Jersey. Właściwie dalej pracuje, dzisiaj (niedziela 14.09.2008) idzie do pracy ostatni dzień. I problem jest taki, że nie ma podpisanej umowy i menedżer z jej sklepu powiedział, że musi jeszcze pracować 2 tygodnie, traktowane jako wypowiedzenie, bo inaczej nie dostanie pieniędzy za ostatni tydzień. A ona już od jutra idzie do innej pracy, więc nie ma szans, że pójdzie do tego sklepu. No i moje pytanie jest takie - skoro pracowała ten tydzień, nie ma podpisanej umowy to czy pracodawca może jej nie zapłacić. Jeśli chodzi o mnie to widzę to tak - dzisiaj musi postraszyć tego menedżera, że jak jej nie zapłaci to pójdzie do Jacsa i powie, że pracowała 2 tyodnie bez umowy, poda nazwę sklepu, powie, że skoro nie ma umowy to nie wiążą ją żadne terminy wypowiedzenia. A jeśli nie będzie chciał zapłacić to można iść na policję i powiedzieć, że na zapisach z kamer widać, że cały tydzień pracowała, była w sklepie i stała w tym głupawym uniformie za kasą, albo chodziła po sklepie, wykładała towar. To wszystko jest na zapisach z kamer. Nie wiem tylko jednego - czy tutaj na wyspie pracodawca MUSI dać pracownikowi umowę najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy - tak jest w Polsce. Bo jeśli nie musi to będzie trochę gorzej. Prosiłbym o odpowiedź osoby, które coś wiedzą na ten temat. Pzdr.
 
     
madarek

Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 3
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 6:50 pm   

Witam,
Z tego co wiem pracodawca ma prawie miesiac na danie kontraktu. Wiem tez ze czesta praktyka jest dawanie tzw. offer letter ktory jest takim uproszczonym kontraktem. Co do nagran z CCTV to bez nakazu prokuratorskiego nie da rady. Nawet w Polsce jest on wymagany.Proponuje jednak skorzystac z JACS.
 
     
Vilfredo 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 31
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 7:40 pm   

Nie no, z tym miesiącem to chyba jakieś bajki opowiadasz. Skąd masz takie informacje? Równie dobrze mógłby w ogóle nie dać kontraktu, a w razie kontroli powiedzieć, że pracownik jest w firmie dopiero od kilku dni. A wypłatę dawać do ręki bez payslipów.Offer letter też chyba musi być podpisany przez pracownika? Poza tym nie sądzę, żeby sklep chciał się sądzić, w przypadku, kiedy ma pewną przegraną i musiałby oprócz odszkodowania płacić dodatkowe koszty sądowe. Więc jeśli pracodawca musi dać umowę najpóźniej pierwszego dnia w pracy to sądzę, że polubownie da się to załatwić. Zwłaszcza, że chodzi tylko o ok. 300 funtów.
Ostatnio zmieniony przez Vilfredo Nie Wrz 14, 2008 7:43 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
matilda

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 284
Skąd: St. Helier obecnie
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:01 am   

Hej, pracodawca ma rzeczywiście 4 tygodnie na przygotowanie kontraktu. Jeśli nic jeszcze nie było podpisane to wiele osób odchodzi z dnia na dzień i pracodawca nie może nic na to poradzić.
Żeby jednak nie ryzykować to radziłabym zadzwonić do JACsa i zapytać czy jest jakieś prawo ‘’zastępcze’’ obowiązujące wszystkich przed podpisaniem kontraku, w pierwszych 4-ech tygodniach, bo może się coś ostatnio zmieniło...
A zapłacić musi, nikt na Jersey nie robi za darmo. Powodzenia .
 
     
cichociemna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 02 Mar 2007
Posty: 52
Skąd: St Helier
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 4:00 pm   

Ja miałam bardzo ciekawą sytuację,ze zaczelam prace we wrzesniu 2006 i wtedy dostalam kontrakt na 3 miesiace. Po 3 miesiach pracodawca nie raczyl przyjsc do mnie z nowym kontraktem. Ale wszystko odbywalo sie legalnie, social byl odprowadzany i dostwalam payslipy. W maju 2007 wyjechalam na urlop do Polski. W tym czasie inni pracownicy otrzymali nowe kontrakty. Ja po powrocie w czerwcu nie dostalam kontraktu...I pracowalam dalej.W kwietniu 2008 powiedzialam szefowi,ze sie zwalniam za 4 dni,a on do mnie wtedy z pretensjami,ze powinnam dac mu tydzien wypowiedzenia,bo tak jest w kontrakcie. Gdy mu powiedzialam,ze kontrakt to ja widzialam w 2006 roku i to tylko na 3 miesiace, a jest 2008 rok, to mi nie wierzyl i mi wpieral,ze dal mi ten kontrakt NAPEWNO w maju (kiedy mnie nie bylo na Jersey)...Poza tym zaczal mi robic wymowki,ze sie zwalniam za 4 dni, on bedzie mial teraz problem,bo musi kogos znalezc na moje miejsce,a ma malo czasu i na odchodne zaplacil mi tylko wyplate za ostatni miesiac,a nie zaplacil za zalegly urlop...
 
     
human13 

Dołączyła: 25 Maj 2015
Posty: 5
Wysłany: Pon Maj 25, 2015 1:33 pm   

Powracając do tematu zgadzam się, nadgodziny powinny być płatne. I to więcej niż zwykłe godziny pracy. Wszystko zależy od tego, jaką pracownik ma podpisaną umowę, czy ma wynagrodzenie za godzinę czy za wykonaną pracę.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB GroupMapa Forum

Szkolenia bhp Wrocław | Szkolenia PPOŻ | Audiobooki | wyspa Jersey | Logo dla firmy