|
Boląca Wyspa Jersey... |
| Autor |
Wiadomość |
MaxWronki
Dołączył: 27 Gru 2007 Posty: 3 Skąd: Wronki
|
Wysłany: Czw Gru 27, 2007 3:19 pm Boląca Wyspa Jersey...
|
|
|
| Witam wszystkich. Niestety... nie mam zbyt miłych doświadczeń związanych z Jersey. Przyjechałem tu kiedyś jako fachowiec do pracy w autoryzowanym serwisie VW. Spotkałem się z mega-niekompetencją tak miejscowych, jak i portugali, z obiecankami-cacankami na rekrutacji w Polsce - a samymi kłamstwami na miejscu, z wyjątkowym chamstwem w miejscu pracy, z traktowaniem Polaka jak "carpentera" lub gorzej. Z drożyzną w sklepach (żywność), postępującą w miarę otwierania sezonu "ogórkowego". Z brakiem solidnych miejsc do mieszkania. Z głupimi ludźmi drącymi mordy przez otwarte okno z jadących samochodów - tak aby cię wystraszyć. Z dość marnymi zarobkami (mam to w kraju), a kosztami dość dużymi. Tego serwisu już nie ma i dobrze że tak się stało bo pewnie zostałbym "na lodzie", a to że go nie ma to ewidentna wina managerów tam pracujących - nie robili dosłownie nic, a serwis nie dość że nie spełniał jakichkolwiek norm to generował same straty, które były nie do odrobienia. Sama wyspa jest piękna, ale nie nadaje się do osadzenia się "na stałe". Wyjeżdżałem wkurzony "na maxa", nie przyjadę już tutaj nigdy. Pozdrawiam wszystkich którym się udało i mają fajną pracę i ciekawych ludzi obok siebie na wyspie. P.S. MARIO - odezwij się bo twój tel. milczy a na maile nie odpowiadasz. |
|
|
|
 |
|
|
fiona.p
Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 31 Skąd: stąd
|
Wysłany: Pią Gru 28, 2007 1:22 pm
|
|
|
| Hej, to przykre, ale wiadomo - dobrych doswiadczen jest pewnie tak samo wiele jak zlych... A nie mogles sprobowac znalezc pracy w swoim zawodzie w innej firmie? |
|
|
|
 |
MaxWronki
Dołączył: 27 Gru 2007 Posty: 3 Skąd: Wronki
|
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 10:30 am
|
|
|
| Miałem nawet propozycje, ale jakoś tak się zniechęciłem że wyjechałem. Tydzień po moim wyjeździe dostałem informację że chcą jeszcze ze mną rozmawiać. Po miesiącu dostałem info że poleciały głowy za złe traktowanie Polaków w tej firmie. Po trzech miesiącach że oddział tej firmy został zlikwidowany. No cóż .. życie... |
|
|
|
 |
|
|
fiona.p
Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 31 Skąd: stąd
|
Wysłany: Pon Gru 31, 2007 5:01 pm
|
|
|
| Ano zycie... ale szkoda ze sie zniecheciles, bo moze byc tu calkiem fajnie. I wydaje mi sie, ze pracownicy sa calkiem niezle chronieni przed naduzyciami ze strony pracodawcow przez Jacs np. Ja sama mam bardzo pozytwyne doswiadczenie z Jacs-em. Ale fakt faktem, ze jak ktos tu jest nowy to czesto nie wie co moze a czego nie, ani tez nie wie do kogo moze sie zwrocic o pomoc. Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
MaxWronki
Dołączył: 27 Gru 2007 Posty: 3 Skąd: Wronki
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2008 9:46 am
|
|
|
| A wiesz.. Wystraszyłem się tych ludzi bo nie byłem przyzwyczajony do takiego traktowania. Trudno było - minęło. Choć gdy wyjeżdżałem to było mi bardzo żal.. |
|
|
|
 |
fiona.p
Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 31 Skąd: stąd
|
Wysłany: Czw Sty 03, 2008 10:03 am
|
|
|
| W sumie to się mądrzę, bo już zapomniałam jak to jest, a tak naprawdę to kiedy przyjechałam po raz pierwszy to też musiałam pracować z chamami i gdyby nie kilka innych osób, które spotkałam - wyjechałabym z 5 razy... Miałam jednak szczęście spotkać super ludzi, z którymi zresztą trzymam się do dziś. |
|
|
|
 |
|
|
ala111
niunia
Wiek: 38 Dołączyła: 09 Sty 2010 Posty: 1 Skąd: kobieta
|
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 5:12 pm
|
|
|
| Witm wszystkich chce was ostrzec przed firmą D...... pan KĘ......który oferuje tą prace to kłamca mąz wrucił niedawno z wyspy został on i jego koledzy potraktowani jak śmieci nie mieli za co nawet mieszkania opłacic które bez lodówki bez maszynki tylko czajnik nie mogli nie ciepłego zrobic do jedzenia to jeszcze na ostatnia nocprzed wyjazdem własciciel wyrzucił ich jak psów na dwór o tej porze roku .Kochani pytam gdzie jest człowiek czy tylko kasa sie liczy jak mozna byc tak podłym zycze temu panu wszystkiego tego co spotkało meza i jego kolegów pozdrawiam |
|
|
|
 |
Marceli
Pomógł: 17 razy Dołączył: 14 Wrz 2007 Posty: 219 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 11:19 pm
|
|
|
| Mialem kiedys okazje krotko rozmawiac z tym panem przez telefon, wierze Ci. |
_________________ Pomogłem? Nie krępuj się, wciśnij "Pomógł". |
|
|
|
 |
|
|